krzysztofsiwek.pl - udar mózgu - moje życie i rehabilitacja

Walczymy dalej! Czyli plan rehabilitacji na najbliższe pół roku.

Dostajemy sporo pytań jak wygląda Krzychowa rehabilitacja. Czy dużo nadal ćwiczy? Jak często? Dlatego dziś pokazujemy Wam skrótowo nasze plany na najbliższe kilka tygodni. Myślę, że poniższe dam Wszystkim wyobrażenie tego jak wygląda nasze życie i Krzychowa walka o sprawność.

Niezmiennie od 8 lat, priorytet i baza naszych działań to turnusy rehabilitacyjne, w czasie których maksymalizujemy czas ćwiczeń w ciągu dnia (od 3,5h do 4,5 dziennie). Ustalamy je z wyprzedzeniem na co najmniej pół roku w przód. Dlatego już dzisiaj mogę Wam wyżej napisać, że wiemy co będziemy robić do połowy lipca :)  I potem wokół tych turnusów "dokładamy" wszystkie pozostałe aktywności i czas wolny. Pomiędzy turnusami mamy rehabilitację w domu, pod okiem terapeuty, śrdnio 6 godzin tygodniowo. Do tego codziennie przynajmniej pół godziny treningu pamięci (lub mózgu w ogóle).

I tak, do połowy lipca planujemy w sumie 4 turnusy:
turnus 26.02. (czyli jutro) - 16.03 (trzy tygodnie)
turnus 03.04.- 13.04. (dwa tygodnie)
turnus 7.05.- 30.05. (4 tygodnie)
turnus 26.06.-13.07. (trzy tygodnie)

Wokół turnusów zaplanowana jest masa innych terapii i aktywności:
- spróbujemy nowej terapii (już w najbliższy piątek jedziemy w tej sprawie do Gdańska, napiszemy więcej wkrótce)
- domowe treningi mózgu (codziennie)
- tenis stołowy - raz w miesiącu trening z trenerem Szymon Galas :)
- Hipoterapia (jak tylko zrobi się cieplej znów będziemy jeździć na zajęcia do Stajnia Góra 13 :))
- basen (przynajmniej raz/mc)
- siłownia i spacery (jak tylko zrobi się cieplej)
- angielski (obecnie w domu, ale próbuje namówić krzycha, by pójść na zajęcia zewnętrzne z lektorem, mam nadzieję,że w tym roku się uda)
- jazda autem (temat nieco zaniedbany ze względu na czas i finanse, chcemy do niego wrócić)
- pomiędzy turnusami - rehabilitacja w domu w wymiarze 6h tygodniowo
- czytanie książek

Wiem, że jest tego sporo. Ale musimy wziąść pod uwagę fakt, że Krzych nie pracuje. A to oznacza, że bardzo duża część bodzcówi zadań dla mózgu została wyeliminowana. Musimy je "wytworzyć" sztucznie. Mózg nie lubi nudy, rutyny, musi przetwarzać informacje, analizować, podejmować decyzje. Do tego mózg jest organem społecznym. Potrzebuje kontaktów z innymi ludźmi, dyskusji, inaczej coraz gorzej funkcjonuje (i nie są to moje mrzonki, ale fakty potwierdzone naukowo! :)) Dlatego też oprócz rehabilitacji staramy się robić wiele innych aktywności, aby "zmuszać" różne części mózgu do "pracy".

Na przełomie roku zmieniamy natężenie pomiedzy różnymi aktywnościami, zamieniamy jedną na drugą. Co jakiś czas róbujemy też wprowadzać coś nowego.
Oczywiście do tego zakładamy czas wolny, odpoczynek, spotkania z przyjaciółmi, wycieczki. Wiem, jakie to ważne aby uklad nerwowy nie został przeciążony bodcami i rehabilitacją. Musi być czas na tzw "totalny reset". Zero myślenia i mówienia o rehabilitacji, usprawnaniu, chorobie.

Zapowiada się aktywny czas. Ale wiemy z doświadczenia, że to przynosi znakomite efekty. Ostatnie poprawy funkcjonowania ręki pokazują, że krzychowy mózg ma nadal ogromny potencjał. I to buduje nas chyba najbardziej.

Powrót na górę