krzysztofsiwek.pl - udar mózgu - moje życie i rehabilitacja

Winter Storm Brutus

„Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.”

J.P.II

 

Wszystko to, co zdarzyło się potem, nasze myśli, emocje, naszą walkę, chwile słabości i nadziei, że będzie dobrze, że nam się uda, możesz śledzić na tej stronie.

 

Strona ta została stworzona po to, byśmy mogli podziękować za dobro i nadzieję, które otrzymaliśmy i aby przekazać je ze zdwojoną siłą Tym, którzy teraz najbardziej tego potrzebują.

16 września 2010r, przekonaliśmy się, że los czasami bywa okrutny, że wymierza ciosy, i że trzeba się z tym pogodzić, aby iść dalej i realizować swoje plany. Tego dnia, po nagłej utracie przytomności Krzysztof trafił do szpitala. Diagnoza: rozległy udar krwotoczny brzmi dla nas wszystkich jak wyrok. Rozpoczyna się dramatyczna walka lekarzy o życie Krzysztofa. W końcu, kiedy udaje się wybudzić go ze śpiączki, zaczynamy już nasze starania o przywrócenie sprawności fizycznej.

 

Rozpoczęła się długa i żmudna rehabilitacja, a wraz z nią podjęte wyzwanie o jak najlepszą jakość życia i przywrócenie samodzielności. Wytrwałość Krzysztofa w rehabilitacji i jego pogoda ducha upewniają mnie w przekonaniu, że należy pracować nadal, i że, mamy szansę znów realizować nasze marzenia (a mamy ich nie mało -wyprawy w góry, które tak oboje kochamy). Ważne, by nie odstępować nawet wtedy, gdy natrafiamy na trudności. Trudności są i zawsze będą, bez nich nie ma sukcesów. Włożony wysiłek przynosi widoczne rezultaty.

 

Jeden z najtrudniejszych etapów już za Krzysztofem. Jednak daleko nam jeszcze do zamierzonych celów. Przekonaliśmy się, że wytrwałość jest możliwa jedynie wtedy, jeśli towarzyszy jej wiara w to, co robimy. Można znaleźć to, czego wytrwale szukamy. Można osiągnąć to, do czego uparcie dążymy. My głęboko w to wierzymy i nic nie powstrzyma nas  by w końcu stanąć na wymarzonym Gerlachu, czy znów zatańczyć salsę .