krzysztofsiwek.pl - udar mózgu - moje życie i rehabilitacja

Ping POng - najlepszy sport dla mózgu

Kto z Was nie grał w czasach szkolnych w ping ponga?  My z Krzyśkiem bardzo dużo. Nie raz o tym wspominaliśmy i przedrzeźnialiśmy się, kto kogo kiedyś pokona, jak tylko Krzych powróci do sprawności. Ale sami byśmy nawet nie wpadli na to, by znów stanąć przy stole i spróbować zagrać. Tak… A tyle piszę, że bariery są w naszych głowach.. by wracać do rzeczy, które lubiło się robić przed udarem. Kiedy dwa lata temu znajomi spontanicznie zaproponowali secika przy stole, prawie popukałam się po głowie.. że jak, że Krzych ledwo chodzący, niestabilny miałby grać.. I co? Byliśmy zaskoczeni, że Krzych nie tak źle sobie radził (jak na jego stan ruchowy oczywiście), i jeśli tylko odpowiednio nakierujemy piłeczkę w zakresie ruchu jego zdrowej ręki jest w stanie ją odbić (co przy uszkodzeniach mózgu jakie ma Krzysiek, wcale nie jest rzeczą oczywistą, i nie chodzi tylko o stabilność ciała, ale przedewszystkim o zaburzoną orientację wzrokowo ruchową).

Dlaczego nagle dziś o tym piszę? A bo totalnie zmieniliśmy z Krzyśkiem postrzeganie tej gry, o tym jak przeczytaliśmy ostatnio artykuł, z którego wynika, że gra w ping-ponga to (podobno) najlepszy sport dla naszych półkul mózgowych! Jak pisze Daniel G. Amen* (neurofizjolog kliniczny, psychiatra i ekspert w dziedzinie obrazowania mózgu), gra w ping ponga:

„zapewnia świetny trening aerobowy i różnorodny ruch zarówno górnej, jak i dolnej połowy ciała – skręty, skłony, wyciąganie się do góry, przesuwanie się na boki. Poza tym, to także znakomity trening dla mózgu. Świetnie wpływa na koordynację między dłonią a wzrokiem oraz refleks (móżdżek i płaty ciemieniowe). Trzeba się skoncentrować (kora przedczołowa), żeby śledzić przemieszczanie się piłki w przestrzeni (płaty ciemieniowe i potyliczne), poradzić sobie z podkręcaniem (także płaty ciemieniowe) oraz planować zagrania i strategie (kora przedczołowa i móżdżek). Następnie musisz doprowadzić sprawę do końca i skutecznie realizować tę taktykę (ponownie kora przedczołowa i móżdżek). A przez cały czas trzeba zachować spokój, żeby się zbytnio nie zdenerwować przy piłce meczowej (jądra podstawne).

Nie możesz też rozpamiętywać punktu straconego parę minut wcześniej (przedni zakręt obręczy) ani wybuchać, kiedy popełnisz błąd (płaty skroniowe).”

*Źródło: http://www.danielplan.com/healthyhabits/worldsbestbrainsport/

Ostatnio zmienianypiątek, 19 sierpień 2016 11:34
Powrót na górę