krzysztofsiwek.pl - udar mózgu - moje życie i rehabilitacja

Rok 2015 na plus

Za nami kolejny rok. Dziwne, ale mam wrażenie, że dopiero wczoraj pisałam podsumowanie roku2014, a tu już rozpoczęliśmy rok 2016.

Rok 2015 to był dobry, choć zaczęliśmy go bardzo nerwowo.. jedne z wyników były dość niepewne, i porządnie potrząsnęły naszym poukładanym już życiem. Trwało to trochę, zanim utwierdzono nas, że jednak nic niepokojącego się nie dzieje. Potem jeszcze (o my niedowiarki!) potwierdzaliśmy, czy na pewno możemy spać spokojnie.Poczyniliśmy postępy. Może w sferze sprawności fizycznej bez fajerwerków. A może tylko my tego nie widzimy? Za to głowa… obaliła wszelkie mity (o tym czego już nie osiągniemy, co stracone bezpowrotnie), którymi nas karmiono odkąd Krzych trafił do szpitala..

W skrócie, rok 2015 to dla nas:

1. Rehabilitacja, rehabilitacja i jeszcze raz rehabilitacja

20151128 091310

Nie zwolniliśmy, było intensywnie jak zawsze. W sumie prawie 6 miesięcy spędzonych w Centrum Rehabilitacji w Bydgoszczy. Poza tym terapia w Poznaniu pod okiem naszej Magdy, terapia neuropsychologiczna, i tysiące ćwiczeń robionych samodzielnie w domu (jakich? Przeczytasz o tym np. TU).

2. Lato i pierwsza od udaru książka przeczytana od deski do deski (ze zrozumieniem!). Niewiarygodne, że musiało minąć 5 lat, aby umysł był w stanie znów ogarnąć czytanie.

rozmowa o everescie

3. Znacząca poprawa pamięci - doświadczyliśmy na własnej skórze, jak nauka języka obcego wpływa na mózg. Bijemy się w pierś dlaczego tak późno zabraliśmy się za to (??!!).

4. Poprawa orientacji przestrzennej, na tyle, że Krzysiek zaczął poruszać się samodzielnie na opracowanych wcześniej trasach. Wychodzi z domu już nie tylko do sklepu, czy pobliską siłownię. Dwie nowe trasy na miasto ogarnięte (dom – dentysta, dom – neuropsycholog).

5. Wychodzenie z leku przeciwpadaczkowego. W końcu po 5 latach dostajemy upragnione zielone światło na wyjście z leku. Teraz to będzie się działo 

6. Akcja 1% i fantastyczny koncert charytatywny dla Krzyśka. Pierwszy, ale mamy nadzieję że nie ostatni. Jak było – zobacz TU. Mamy stałe spore koszty terapii, w tym jednak pomagacie nam Wy przekazując 1% podatku i czasem dotacje celowe. W tym roku wystarczyło na około 70% tego co wydaliśmy na konsultacje i rehabilitację. 

7. Pierwsze zagraniczny wyjazd po udarze (wprawdzie to tylko niedaleki Berlin, ale emocji i radości było tyleż samo, jakbyśmy lecieli na drugi kraniec świata). Naszą radością dzielimy się TU

8. Konsultacje z nowymi lekarzami, nowe inspiracje i nowe nadzieje, że nie wszystko jeszcze stracone z Krzycha pamięcią. Rok 2016 będzie na pewno pod znakiem muzykowania.

9. Nasze przygody z TVP i Newsweek

Cały czas dobrze rokujemy - tak mówią nasi terapeuci. I to cieszy nas najbardziej. A w głowach rodzi się ostatnio nawet myśl o jakimś zajęciu, takim poza salą rehabilitacyjną, o czymś odpowiedzialnym…

Wierzę, że ten rok będzie równie dobry i że dojdziemy razem jeszcze dalej.

Bardzo na to liczymy!

  • Czytany 2829 razy
Powrót na górę