krzysztofsiwek.pl - udar mózgu - moje życie i rehabilitacja

Krok milowy - chyba wraca orientacja przestrzenna

Z wyprawy Z wyprawy

Ostatnio Krzych opisywał swoją samodzielną jazdę na terapię do neuropsychologa (kto nie czytał, może nadrobić klikając TUTAJ). Dziś ja dodam kilka słów, bo dla nas tamten dzień to PRZEŁOMOWA sytuacja w naszych zmaganiach o powrót do zdrowia. Sytuacja, pokazuje, że Krzychowy mózg powoli odzyskuje kolejną swoją funkcję (tym razem orientację przestrzenną) utraconą w wyniku zalania tego obszaru mózgu krwią.

 Co się wydarzyło? Jadąc na terapię do neuropsychologa Krzych wsiadł do złego tramwaju. Sam nie wie dlaczego tak się stało. Wygląda na to, że zawiódł w tamtej chwili płat czołowy, siadła na chwile koncentracja uwagi, i Krzych wsiadł w pierwszy nadjeżdżający tramwaj, zapominając by sprawdzić jego numer.

To co było dalej, to dla nas mega pozytywne zaskoczenia (ja nadal jestem w szoku :)), biorąc pod uwagę dotychczasowe możliwości krzychowego mózgu. Takie porównanie dam, to jak mózg poradził sobie z zaistniałą sytuacją, to jakby przejście na kolejny poziom gry :)

 Krzych spostrzegł, że jedzie w złym kierunku. Wysiadł. Przeszedł na przeciwległy przystanek Wsiadł w tramwaj powrotny. Dojechał na przystanek przesiadkowy w centrum miasta. Przesiadł się w odpowiedni tramwaj i pojechał na miejsce docelowe.

 Pewnie sobie pomyślicie zwykła codzienna sytuacja, jakich wiele. Tak zwykła, prosta - dlla zdrowego mózgu. Ale kiedy pewna część mózgu jest uszkodzona (mówiąc skrótowo nie pracuje) i komórki mózgowe nie wymieniają pomiędzy sobą „informacji” - sprawa taka łatwa już nie jest.

 W tej sytuacji doskonale zadziałały takie umiejętności mózgu jak orientacja przestrzenna, ocena sytuacji, wnioskowanie (przyczyna – skutek), podejmowanie decyzji, rozpoczęcie działania i na koniec samo działanie. 

O czym to świadczy? A no o tym, że  swoje funkcje odzyskuje płat ciemieniowy (orientacja przestrzenna)!!! Huraaa…. Tak długo nad tym pracowaliśmy. Już czasem wątpiłam, czy uda nam się kiedykolwiek wypracować orientację. Pierwszy raz zadziałał tak dobrze i na tak dużą skalę.  Super poradził sobie płat czołowy, który odpowiednio zadział i podął decyzje o zmianie tramwaju, zaplanował podróż powrotną. I opanował stres wynikający z całej tej sytuacji, chroniąc przed paraliżem i umożliwiając działanie.

 Przypomnę, że 6 lat temu, rok po udarze, Krzych był w stanie samodzielnie dojść wyłącznie do pobliskiego sklepu. Mimo, że od dzieciństwa poruszał się Poznaniu, po udarze całkowicie utracił te zdolności. Dziś widzimy, że te zdolności powoli wracają.

Od początku tego roku obserwujemy niesamowitą poprawę działania mózgu. Oby nie zapeszyć tfu tfu.. :) Powyższa sytuacja jest drugą w ostatnim czasie, która nas zdumiała. Pamiętacie jak pisałam o tym, jak krzych sam pojechał do kumpla (TUTAJ).O ile łatwo  pokazać wam poprawę sprawności, o tyle  trudno opisać to, że mózg pracuje lepiej. Czasem to są malutkie niuanse, które trudno przełożyć na słowa. Ale takie sytuacje jak ta doskonale nam pokazują, że jest lepiej, że mózg cały czas się naprawia, że neuroplastyczność mózgu, w którą tak bardzo uwierzyłam 7 lat temu i pokładłam w niej całe nasze nadzieje - rzeczywiście się dzieje. Z miesiąca na miesiąc Krzychowy mózg odzyskuje poszczególne funkcje.

Dla nas to najlepsza nagroda za te wszystkie godziny spędzone na rehabilitacji. I motywacja do dalszego działania. 

Ostatnio zmienianysobota, 29 kwiecień 2017 21:28
  • Czytany 1797 razy
Powrót na górę