krzysztofsiwek.pl - udar mózgu - moje życie i rehabilitacja

kontrolne TK głowy

Dziś rano Krzych miał kontrolne TK głowy.  Trzymajcie mocno kciuki za wyniki.

Ostatnie badanie miał w grudniu 2014 - miało być ostatnie na dłuższy czas, jednak nasza Pani neurolog latem ponownie skierowała nas na badania.

 

Mam wrażenie, że przy każdym kolejnym badaniu towarzyszy nam coraz większy stres.

Tyle już wypracowaliśmy dobrego - poprawa sprawności fizycznej i funkcjonalności mózgu, wraca pamięć. Jesteśmy żywym dowodem na to, że neuroplastyczność dzieje się tu i teraz, jest faktem, nie tylko książkową teorią ;) Stąd ogromny strach przed utratą tego wszystkiego. Wyniki będą pewnie za ok 2 tygodnie. Potem plan jest taki by skonsultować je z kilkoma ekspertami: z neurochirurgiem, który operował Krzycha, neurologiem obecnie prowadzącym Krzycha, neurologiem, który tylko nas konsultuje, radiologiem. Planujemy też wizytę u szczecińskiego neurochirurga, który jak byliśmy ostatnio dał nam wiele inspiracji do bodźcowania mózgu. Oby zamknąć temat naczyniaka na następne kilka lat – to jest teraz nasze marzenie.

 

Dziś jest też ważny dzień (kolejny krok milowy) – pierwszy raz zdarzyło się, że Krzych sam jechał na tak ważne badanie. Obowiązki zawodowe nie pozwoliły mi towarzyszyć Krzyśkowi, chciałam oczywiście załatwićmu „obstawe”. Ostatecznie uległam. I była to bardzo dobra decyzja (czasem trzeba się zdać na los, widocznie tak miało być, że zbiegły nam się dwie rzeczy tego dnia). Wprawdzie Krzych brał taxi (wybłagałam przynajmniej to;)), ale już samodzielnie musiał wszystko ogarnąć na miejscu w szpitalu (recepcja, piwnica gdzie jest robione TK). Poradził sobie super! Kolejny dowód, że Krzychowy mózg radzi sobie coraz lepiej z ogarnianiem otaczającej rzeczywistości.

Ostatnio zmienianywtorek, 22 listopad 2016 18:58
  • Czytany 3263 razy
Powrót na górę